czwartek, 2 stycznia 2014

Kiepski początek....dnia

Zaczęło się od sms z sieci o nieludzkiej godzinie 7.15 (dzisiaj nie musiałam wstawać). Chodziło o dezaktywację niechcianej usługi. Tak sprytnie sformułowana odpowiedź odmowna, że pół śpiąc, trafiłam dopiero za trzecim razem.
Senność minęła, wstałam, wyjrzałam przez okno a tam mgła gęsta i  scena jak z ...sami zobaczcie.


Skojarzenie jednoznaczne, film mistrza suspensu każdy pamięta.
Na szczęście przypomniałam sobie że ja te czarne, brzydkie, wrzaskliwe ptaszyska lubię. Są gapowate i chociaż uzbrojone w imponujące dzioby, boją się  bezczelnych gołębi. W zimie siedzą na śniegu parami, są stateczne i spokojne.
Zdjęcie z ubiegłego roku.
W czasie gdy tutaj pisałam, mgła opadła, drzewa ubrały się w srebrną koronkę, wyjrzało słońce, niebo błękitne. Może nie będzie tak źle.

18 komentarzy:

  1. U mnie też srebrno-słonecznie.:) Chyba czekam na śnieg.:) Piękny dzień dzisiaj, Ewo będzie.:) Buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie się umówiłam na babskie ploty z "psiapsiółką". Będzie dobrze. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiejszy dzień jakiś trudny do wstawania. Czyżby święta nas rozleniwiły? Albo raczej wymęczyły... :-)
    Ale za to jak blisko wiosny!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko najpierw musimy pokonać spóźnialską. Przy dłuższym dniu będzie łatwiej.

      Usuń
  4. niewinny czarodziej na wsi2 stycznia 2014 14:44

    Pięknie , uwielbiam Twe miasto we mgle, a mgła zastygła w postaci szronu na drzewach to już inna, ale równie piękna bajka :-)
    U mnie raczej szaro, ale Vi ma rację ... już niedługo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta mgła ma drugie oblicze. Ciężko się oddycha.

      Usuń
  5. Klimatyczne zdjęcie. :) Gawrony potrafią być piękne, ale najpiękniejsze są kruki. :)
    Filmu oczywiście nie widziałam (chociaż domyślam się o który chodzi :)), bo nie toleruję filmów, w których stroną atakującą są zwierzęta.
    No i widzisz, jakoś to idzie. Krok po kroczku i blog nabiera rumieńców. :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kruki raczej nie na miejskich osiedlach. Nawet nie wiem gdzie u nas żyją na wolności.

      Usuń
    2. W mojej okolicy na przykład. :) Kruki czasem słyszę, jak latają nad polami. Trudniej je zobaczyć. Ale kiedyś jechaliśmy z mężem przez las i dwa siedziały na drodze. Imponujące ptaszyska. :) Niedawno widziałam z bliska takiego z hodowli. Przepiękny. Właściwie przepiękna, bo to ona była. :)

      Usuń
  6. Spoko, jest dobrze. najważniejsze być sobą, a to Ci wychodzi świetnie. Szczęśliwego 2014, niech Ci sprzyja w stukaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niech dzisiejszy poranek będzie lepszy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki "rozlazły"...nic mi się nie chce.

      Usuń
  8. Ania z Siedliska3 stycznia 2014 12:33

    U nas też poranek rozlazły. Kruki mam w ilości 2 sztuk ( tylko !!!!) ale dobre i to. Ewuniu, idzie dobrze i będzie coraz lepiej, blogger jest dość łatwy, a masz tylu doradców, że na pewno będzie OK. Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za wizytę. Prawdziwego kruka widziałam tylko w ZOO.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ewo, czy Ty dopiero zaczęłaś?? Masz już dużo komentarzy! Ja czekałam chyba z 2 tygodnie na pierwszy. :)
    Już Cię dodaję do moich linków. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Debiutuję. Komentarze są od starych znajomych, którzy mnie namówili.
      Miło mi Cię powitać.

      Usuń