wtorek, 12 lipca 2016

29 Ulica część druga

SOBOTA

Spektakle zaczynają się od 15-tej, szkoda siedzieć w domu, zaczęłyśmy dzień od ZOO.( O tym będzie osobno)
Pogoda sprzyjała, temperatura w sam raz, deszczem tylko postraszyło, miałyśmy wejściówkę na przedstawienie zamknięte, ale najpierw trafiłyśmy na próbę
Duchamp Pilot brytyjskiego zespołu uprawiającego styl art rock, założonego w 2010 roku.
Grupa znana jest z tryskających energią koncertów z udziałem akrobatów wykonujących ewolucje powietrzne na linach zamocowanych do ramienia 40-metrowego dźwigu.
(informacja z programu festiwalu)








Belgijska grupa Bolwerk to przedstawienia w przestrzeni publicznej.
"Carpoool"
Uprawiajmy carpoling. Podwoźmy się! Pokażmy młodym, jak gramy: dzielenie z drugim jest dobre!



Bądźcie gotowi na zanurzenie się w basenie.


Nie macie kostiumów kąpielowych? Nie martwcie się. Użyczymy je wam.




Nasz ratownik zadba o wasze bezpieczeństwo, a nasz mistrz ognia zapewni w basenie ciepłą wodę.
(Cytaty z programu)


Z oferty korzystały dzieci i świetnie się bawiły. Nam nie podobały się fasony kostiumów.
I czas było już iść na przedstawienie w pomieszczeniu.
Podziemia kamienicy na Kanoniczej, scena Teatru Zależnego gościła Teatr Okna Miejskiego Domu Kultury w Stalowej Woli.
Obejrzałyśmy "Letni dzień" Mrożka.






Krakowski Teatr Tańca wystąpił z tym samym repertuarem, co w ubiegłym roku, zrezygnowałyśmy z oglądania.


Jashgawronsky Brothers
grupa założona w 2000 roku. Od poczatku odnosiła sukcesy, dzięki oryginalnemu wykorzystaniu instrumentów zbudowanych metodą recyklingu z surowców wtórnych.




Zagrać można na osłonkach doniczek,


lejku


kuble plastikowym też.




Trąbka? Tak!
Godziny mijają a my mamy jeszcze w planie Teatr Snów z Gdańska.

Scenariusz spektaklu powstał na motywach powiesci Aleksandra Majkowskiego "Życie i przygody Remusa". jest to opowieść o samotnym życiu niepozornego, ale bogatego duchem człowieka, który podejmuje walkę o zmiany w swoim otoczeniu. Wierzy on, że zawsze należy realizować ideały i walczyć w imię dobra, nawet gdy przeciwnik jest silniejszy, bowiem czasowe niepowodzenie nie musi wcale oznaczać ostatecznej klęski.
(cytat z programu)







W nocnej scenerii rynku rozegrał się dramat człowieka, któremu się nie udało, ale zostawił nadzieję dla przyszłych pokoleń.
Na koniec dnia jeszcze raz koncert i akrobaci, tym razem w kostiumach i oświetlone  podniebne widowisko.










Prawie północ, czas do domu. 

12 komentarzy:

  1. Ewa i Ty narzekasz na brak kondycji!!!
    Najbardziej chciałabym zobaczyć tych podniebnych akrobatów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja bym tak chciała bez wysiłku i częściej.
      Akrobaci byli cudni.

      Usuń
  2. Cuda, cuda, cudeńka. Brawo i wielkie dzięki dla Ciebie. Podziwiam i pozdrawiam.z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odzdrawiam, szkoda, że nie mogłeś być.

      Usuń
  3. Bardzo zmieniło się oblicze teatru ulicznego w ciągu ostatniej dekady. Technika poszła naprzód i daje ogromne możliwości. Takie ewolucje jeszcze niedawno nie mieściły się w głowie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmawiałam dzisiaj z kolegą, który bywał na podobnym festiwalu w Jeleniej Górze. Też mówi, że ten rodzaj sztuki teatralnej ewoluował. Dobrze że mają więcej mozliwości.

      Usuń
    2. Ten teatr stał się bardziej umowny, jakby nabrał oddechu. Zmieniły się też rekwizyty. I dobrze, trzeba naprzód iść:)

      Usuń
    3. Niektóre przedstawienia pozostały jarmarczne, ale przecież z takich teatry się wywodzą.
      Nowoczesność im nie zaszkodziła.

      Usuń
  4. Chyba kolejny rodzaj sztuki nie dla mnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. niewinny czarodziej na wsi13 lipca 2016 22:37

    Ewo !
    Dzięki!
    Cóż za fantastyczna wędrówka po krainie ludzkiej wyobraźni !
    I TY , na miejscu z swoim słowem i aparatem.
    Ewo !
    Jesteś niesamowita ! Czułem ciepło ...
    :-)
    Dzięki !
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepło? Była chłodna noc, ale spektakle pełne uroku.

      Usuń