poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Jak się nie ma pomysłu...

To się wrzuca różności do jednego worka. Dni mijają zbyt szybko, o czwartej rano jeszcze ciemno, dzieci piszą, że jeszcze tydzień im został, meteorolodzy straszą upałami i o czym tu pisać.
Szykuję więc wór, może każdy coś dla siebie wygrzebie.
Wystawa plakatów do filmów Polańskiego od najwcześniejszych, z całego świata, nawet japońskich.





Haftowana krzyżykami "Bitwa pod Grunwaldem" naturalnej wielkości.



Chodziłam karmić kota wnuczki,


 a że tramwaje jeżdżą inną trasą nadrabiałam drogi na piechotę.
Przy chodniku okno wystawowe z różnościami i sklepik dla wielbicieli komiksów.



Wypatrzyłam dzięki kurierowi z paczkami taką fajną bramę.


Wnuczka podziwiała okazałą Yamahę i swoje odbicie.


Też dzisiaj zawitał do mnie niecodzienny gość. Nie wiem skąd przywędrował na trzecie piętro i gdzie sobie poszedł.


Ktoś chciał obuć gołębie?


I tak worek się wypełnił.

30 komentarzy:

  1. Bardzo fajny worek! Mnie się wszystko w nim podoba. Konika przyniosłaś może ze spaceru? W ubraniu, albo w torebusi?
    Ktoś zadał sobie dużo trudu, żeby buty tak zawiesić. Albo tańczył na linie, spadł, w proch się obrócił i zostały tylko buty:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czymś go przyniosłam, chyba z kwiatkami.

      Usuń
  2. Acha, kto wydziabał bitwę w skali 1 do 1 i po co? Matko, tyle roboty, nie mówiąc o niciach, a przecież Matejko zrobił to lepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz poszukam informacji, bo zapomniałam kto.

      Usuń
  3. Pierszam, drugam i trzeciam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na potrójnym podium chyba ekstra nagroda się należy.

      Usuń
    2. Nie stoję na pudlu, a wręcz leżę, rozwalam się!

      Usuń
    3. To ja Ci na @ wysyłam nagrodę.

      Usuń
    4. Hrehrehre, dziękuję!

      Usuń
  4. Nie szukaj, tak tylko retorycznie pytam. Ogrom pracy, która wydaje mi się bez sensu. Po co odtwarzać coś, co ktoś zrobił o wiele lepiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł był Janiny Panek i Adama Panka z Działoszyna. Powiedział jej kiedyś, że tyle haftuje i haftuje, to już by Bitwę wyhaftowała. I tak od pomysłu do realizacji, wyhaftowano to "dzieło" dla uczczenia 600-lecia bitwy. Przy obrazie podano jak długo trwała praca i ile zużyto kilometrów nici. Myślę że to powstało dlatego, żeby udowodnić, że się da.

      Usuń
    2. Jednak nie jestem przekonana, chociaż nie deprecjonuję dzieła i doceniam ogrom pracy. Ale jeśli ktoś ma taki dar, to szkoda go na odtwarzanie - tak tylko sobie myślę:)

      Usuń
    3. I dzięki za informację!

      Usuń
    4. Też myślę, że szkoda czasu na takie odtwarzanie. Ot...ciekawostka "przyrodnicza" i przykład determinacji wykonawczyń.

      Usuń
    5. Też uważam że szkoda czasu na odtwarzanie, ale może ktoś ma zdolności, tylko pomysłów brakuje. Determinację pani miała wielką.
      Zdaje się że czytałam o niej w jakieś gazecie, więc może dla "sławy" to zrobiła. Ludzie mają różne podejście do swoich zdolności, kopistów jest jednak sporo i daje im satysfakcję to że potrafią tak wiernie odtworzyć. Pewnie orzekli by że im najzwyczajniej w świecie zazdrościmy tych zdolności.

      Usuń
    6. Teraz często haftują krzyżykami "gotowce", namalowane na kanwie, tylko zapełniać nićmi. Rozumiem tradycyjne hafty ludowe, które mają określony wzór i dobór kolorów, ale "święte obrazki" + papież to już mi się nie bardzo podoba.
      Kopiować nie jest łatwo, mimo to nie czułabym satysfakcji. "Dzieło" powinno być moje.

      Usuń
    7. O to, to, Ewa, przybij piątkę! Alem Ci tu nagdakała:)))

      Usuń
    8. Twoje gdakanie zawsze tutaj w cenie.

      Usuń
  5. W blogu Ewa 2 wam powie,
    Że zdziwicie się ludkowie,
    Jaki piękny jest ten Kraków,
    Co się zmieści w ziarnku maku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Anonimie! Dzięki za rymowankę, ale w blogowym światku wypada się podpisać, choćby na końcu komentarza. Proponuję wymyślić sobie coś....: "Pan Z' na przykład?

      Usuń
  6. Wiosna, lato, jesień, zima...
    Szukaj w polu Anonima.
    Jak nie znajdziesz pisz "min niet",
    Może A, a może Zet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! Widać weny nie brakuje. Nie odpowiem w podobnym stylu, jak rozumiem zajmujesz przestrzeń możliwości od A do Z.

      Usuń
  7. Fajny worek. :) Pasikonik piękny, ale podobno gryzie. Motocykl przepiękny i na pewno nie gryzie. :))))
    Czy kurier z paczkami poszedł "tylnemi schodami"? Ups, sorki za rym. :)))
    Bitwa oryginalna, może w planach był rekord np. Guinnessa?

    OdpowiedzUsuń
  8. Rekord raczej nie, kuriera nie śledziłam, spieszyłam się, żeby mi nie zamknęli bramy. Motocykl też mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie skarby ciekawe ,każdy się prosi o komentarz ale najbardziej urzekła mnie zafascynowana motoryzacją blond postać :)
    Księżniczka zawsze lusterko znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaci bardzo się lusterka podobały. A mnie cieszy, że skarby się podobały.

      Usuń
  10. Cudny taki worek rozmaitości. Mnie tradycyjnie urzekły okienka, bo ja przecież szpargały kocham, chociaż ostatnio doszłam do wniosku, że już dosyć (czyt. stare wyprzedaję, a nowe kupuję rozsądniej).
    No, gdybyśmy w tym roku wybierali się do Krakowa, pewno byśmy się spotkały, a się wybieramy do Gdańska...
    Buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo jak miło. Witam. Kraków nigdzie się nie wybiera, myślę, że jeszcze spotkanie przed nami. Gdańsk też piękny.
      Pozdrawiam serdecznie i udanych wojaży życzę.

      Usuń
  11. O! Jaki ładny worek! A przed Yamahą Złotowłosa z bajki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki. Cieszę się że CI przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń