piątek, 18 listopada 2016

"Szlakiem architektury modernizmu"

Nie szło mi wymyślanie tematu, nie chciało mi się pisać, ale ukazał się nowy zeszyt Spacerownika. Pogoda też dzisiaj jak na zamówienie, nie było na co czekać, przeszłam się. Nałykałam spalin, otumaniałam od hałasu, parę zdjęć zrobiłam. Trasa wiodła mnie od Placu Inwalidów pod Gmach Muzeum Narodowego. Na Oleandry już nie doszłam, cień tam był i miałam dosyć wędrówki.

"Według założeń planistycznych z drugiej połowy lat 20 XX wieku fragment miasta położony w rejonie dawnej Czarnej Wsi zyskać miał - wraz z urządzanymi właśnie Alejami Trzech Wieszczów - szczególny reprezentacyjny charakter.(...)  Rozpoczynał się nowy etap w rozwoju architektury związany z modernizmem"
Do reprezentacyjnych gmachów należy między innymi Biblioteka Jagiellońska i Muzeum Narodowe.



Jagiellonka, spędziłam w tym szacownym gmachu wiele godzin w czasie studiów.


Muzeum Narodowe Gmach Główny, poniżej pomalowany w "panterkę" w latach czterdziestych.


Śląskie Seminarium Duchowne lata 30-te XX wieku.



Dzisiaj to filia UJ, niestety podzielona cieniem.




Płaskorzeźby przedstawiają czterech ewangelistów i są autorstwa Ksawerego Dunikowskiego.
Cofam się Alejami w stronę Placu Inwalidów, ulicą Szymanowskiego przylegającą do Parku Krakowskiego.
Tutaj na uwagę zasługuja trzy domy.





Pod Małpiszonem,




Pod Efebem




i Pod Altówką.



Kamienica przy ulicy Chopina to dom architekta Józefa Wetzsteina z pięknym fryzem.


Dom Zofii Jamrozowej właściecielki pracowni kilimów. Tutaj mieści się kino Mikro działające od 1957 roku.


Dom Profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na każdym z pieter umieszczono po dwa pięciopokojowe mieszkania.


Widok domu z roku 1930.



Dom Lwowskiwgo zakładu Ubezpieczeń Pracowników Umysłowych wybudowany w latach 1927 - 28.


Dom Śląski wzniesiny w latach 1931 - 1936. Kiedyś była tu bursa dla studentów ze Śląska i dom wycieczkowy. Jakiś czas także mieściło się w nim kino "Wolność".
W ten sposób dotarłam do miejsca w którym zaczęłam spacer, tak mi się odwróciło.
Wszystkie informacje dotyczące dat, nazwisk, oraz stare zdjęcia, zaczerpnęłam z zeszytu Spacerownika.
Szkoda, że nie dało się wejść do żadnej bramy.



8 komentarzy:

  1. Ładną pogodę trafiłaś. I spacer ciekawy. Ten ostatni budynek też podzielony cieniem, tylko w poziomie.:) Okazuje się, że takich rzeźb na budynkach (jak altówka, małpiszon czy efeb) jest całkiem sporo. Można je w album zebrać.:) Ciekawe, czy one mają jakąś specjalną nazwę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiam. Jak nie zapomnę, zapytam zięcia, architekturę kończył, może będzie wiedział.

      Usuń
  2. Ewa w swoim żywiole. Nigdy mi się nie znudzi wędrowanie z Tobą po Krakowie i okolicach.z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, w towarzystwie przyjemniej.

      Usuń
  3. Fajny spacer miałaś Ewo :)
    Co do modernizmu to moja bliska koleżanka ma mieszkanie, a jej mąż dom w WuWie http://www.wuwa.eu/, a że u nas ostatnio moda na WuWę, to oboje uważają to za nadmiar szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda imponująco, też bym chciała mieć ładne i duże mieszkanie, a nie gierkowskie M2.

      Usuń
  4. niewinny czarodziej26 listopada 2016 10:53

    I co mam napisać Ewo?
    Że jak zawsze urzeczony jestem Twoim widzeniem Krakowa? Że mi mało i mało?
    Że mam nadzieję na więcej?
    I ... że może kiedyś pokarzesz mi Kazimierz ???
    No to napisałem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chetnie pokażę, nie tylko Kazimierz...

      Usuń