niedziela, 1 listopada 2015

"UMARLI....ZNAJOMI....KOCHANI"

"Idą ku mnie tylko kalinami
po cierniach, po sinych jagodach,
umarli, znajomi, kochani,
Idą ku mnie tylko po szelestach,
między wichry zadyszane wplątani..."

Było pięknie ciepło i kolorowo, a przyszli w złocie brzóz, blasku zniczy. A nam było ze sobą dobrze i mimo płaczu, bo bolały poparzone paluszki wnuczki to dzień minął spokojnie.
Wnuki powspominały Dziadka i Ciocię, Córki Tatę.
Potem wspólna kawa i rozmowy, których ciągle nam mało....


Wczoraj było tak,




Dzisiaj rano tak i bałam się, że znów dzień będzie mglisty.


Tymczasem mgła ustąpiła i zrobiło się pięknie.



Żałuję, że nie udało się pojechać jeszcze na Rakowice, ale mieliśmy dość tłumów.
Pojadę jutro.

20 komentarzy:

  1. A któż tam się przytula pod drzewem? Dobrze, że te święta są w listopadzie. Listopad pasuje do nich jak ulał:) Jeszcze jest pięknie, jesiennie, mgliście albo bezmgliście:) Przyszli w złocie brzóz i w blasku zniczy - pięknie napisane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytat pochodzi z wiersza Kazimiery Iłłakowiczówny, dopiero teraz się zorientowałam, że nie napisałam.
      A po drzewem przytula się córka z synkiem.

      Usuń
  2. Jutro na pewno na Rakowicach będzie spokojniej. Bardzo lubię ten cmentarz, mój stryj jest tam pochowany wraz z żoną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno, zwłaszcza, że dzień zwykły. Zapowiadają ładną pogodę.

      Usuń
  3. Byłam na małym, parafialnym cmentarzu, bardzo ładnym zresztą. Tylko ten ostentacyjny przepych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten cmentarz jest olbrzymi i stosunkowo nowy, tylko najstarsza część nabrała patyny.

      Usuń
  4. Jaki piękny ten wiersz Iłłakowiczówny.....i jak pięknie go ociepliłaś tymi brzozami, zniczami....
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zapomniałam napisać czyj.

      Usuń
  5. Też piękna pogoda u nas była,tylko dość wietrznie.
    My też jutro jeszcze odwiedzimy, dzisiaj byliśmy u nas i w Dusznikach, gdzie jest grób naszego przedwcześnie zmarłego przyjaciela.To już 25 lat minęło jak go nie ma z nami. Oj, niestety przybywa nam miejsc :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybywa, kiedyś tutaj nie było nikogo z rodziny i znajomych mało. A teraz....ciągle przybywa.

      Usuń
  6. Samemu trzeba też się szykować...Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż....z naszej półki już też biorą.

      Usuń
    2. Ojtam, przestańcie, słowo honoru, że tak Panem Sułkiem polecę! Zawsze biorą i z każdej półki przecież!

      Usuń
    3. Ale to ładnie brzmi, he, he...

      Usuń
  7. Ja już nie przezywam tego święta. Od smierci meża czuję, ze jestem częściowo po tamtej stronie, bo nie jest przeada poetycka, ze kiedy ukochana osoba odchodzi, umiera też częśc nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, część żyje nadal, w innym życiu, bo coś odeszło bezpowrotnie.

      Usuń
  8. Nie lubię tego święta. Coraz bardziej...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo wszystko je lubię. Dzisiaj było pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  10. niewinny czarodziej7 listopada 2015 18:48

    Piękny wiersz i Twoje słowa, że mało ... mało ... mało ....

    OdpowiedzUsuń
  11. Ponoć nie lubisz poezji....i mało, mało.

    OdpowiedzUsuń