niedziela, 2 października 2016

Niedziela na.....

 Nie, nie na Głównym, tylko na pchlim targu.
Pogoda ładna, słoneczko, ciepło, tylko w plener. Prognozy jednak niepewne, leń siedzi uparcie na karku, wybrałam więc łatwiejsze rozwiązanie. Po drodze do córki, dawno nie byłam, pokusom na ogół ulegam, pojechałam pod Halę Targową, gdzie w niedziele są szumnie zwane targi staroci.
Jak zwykle wydałam trochę kasy, pooglądałam, pożałowałam że nie bardzo mnie stać na naprawdę różne ciekawostki i ....zapolowałam na kury.


Bardzo mi się podobało to krzesełko, niestety nie dla mnie :-(.


Nie wiem jaka wartość tych cudeniek, o ceny nie pytałam, raczej bardzo stare nie są,


Filiżanki do wyboru, do koloru.


Pierwszy drób,


bardzo okazała kwoczka (chyba),


dwaj panowie jako ozdoba baru?


To też ładne,


a tu można znaleźć wszystko.


Oryginalna torebka,


Zielona, całkiem współczesna kura.


Dla miłośników kluczy,


figurek, kurki oczywiście.


Fajne dzbanki, ale nie mam miejsca na takowe.


Ten biały flakon bym sobie kupiła, gdyby nie zaporowe ceny, pazernej, niemiłej baby. Cud, że pozwoliła zrobić zdjęcie.


Fajna parka,


tu bym grzebała, ale resztki rozsądku w porę mnie powstrzymały.


Zawieszka na ścianę, teraz żałuję, że jej nie kupiłam. Może chociaż trzeba było spytać o cenę.



Książki, tam nie powinnam wchodzć, ale weszłam i kupiłam Oskara Wilde "Bajki, eseje, opowiadania...." wydane w 1957 roku.



Kupiłam też taki śmieszny pierścionek.




A to krajobraz po paru godzinach. Trwało sprzątanie, a ja wracałam do domu.

26 komentarzy:

  1. Fajowski pierścioneczek kupiłaś :)
    Też bym grzebała właśnie w tym żelastwie, niedawno kupiłam takie wielkie stalowe ćwieki ;)
    Całkiem niezłą kolekcję kurek znalazłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podobał. Najgorsze jest to, że tam tłok niemiłosierny a kucać trzeba, żeby pogrzebać.

      Usuń
  2. jakie fajoskie rzeczy znalazlas....

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pierścionek! Taki wesoły:) Ja to bym też pogrzebała... Lubię takie targi, ale u na nie ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś przychodził tam facet z ogromnym pudłem pierścinków, odjechanych guzików, starych korali i miał to po złotówce. Dzisiaj go nie było.

      Usuń
  4. Dzbanki , mam do nich slabosc! pierscionecek niezly...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podobały te w kropki. Ja z kolei mam słabość do szkła.

      Usuń
    2. Też bywam na giełdzie. Teraz będę się pilnie rozglądał za piękną Ewunią, a nie za starociami. A pierścionek śliczności.z.

      Usuń
    3. Dzięki, ale lepiej za starociami się rozglądaj.

      Usuń
  5. Też bym tam chętnie pogmerała.:))) Niezłe cudeńka można znaleźć.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko kabza bardziej zasobna by się przydała.

      Usuń
    2. Duuuużo większy!!! :-)

      Usuń
  6. niewinny czarodziej na wsi2 października 2016 22:37

    No Ewo !
    Brawo !
    Fascynujący reportaż. Flip i Flap , torebka , pierścionek :-) , Zawieszka !!! , flakon !!!!!!!!!!!!!!, I Ty w tym wszystkim .
    Ewo .. jestem pod wrażeniem . Potrafisz łowić perły najczystszej wody i pokazać to .
    Szacun !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale chyba jednak podejdę do tych komplementów z dystansem. Po prostu trafiłam.

      Usuń
  7. Fajne rzeczy znalazłaś :) A takie krzesełko pamiętam z dzieciństwa - jeszcze u rodziców, w piwnicy jest. Przydaje się podczas prac z przetwórstwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie by się też przydało czasami ale....hmmm, jest pewien problem.

      Usuń
  8. Mam słabość do wszystkiego! Ach! Te kurki! Nie jeżdżę już w takie miejsca (no dooobra, bardzo rzadko), bo powstrzymać się nie umiem, a chałupa pęka w szwach. W przeciwieństwie do portfela:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam blisko, 10 minut piechotą na jeszcze jedno targowisko połączone z giełdą rtv. Mniej tam jest staroci, ale kiedyś kupiłam broszkę za złotówkę. Nie chodzę bo mnie serce boli jak widzę fajne meble i szkło.

      Usuń
  9. ...i mnie na płacz się zbiera,kiedy słyszę ceny takich śliczności,a mój portfelik krzyczy głośno"uciekaj! " :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się coś uda upolować, ale "zawodowi" handlarze okropnie są pazerni i często gburowaci.

      Usuń