piątek, 1 kwietnia 2016

Tak mi jakoś...

mało wiosennie.
Już chciało by się schować ciepłą kurtkę do szafy na dłużej, szaliki wymienić na lżejsze i bardziej kolorowe, parasolkę rzadko otwierać ("...parasol noś i przy pogodzie..."), posiedzieć w słoneczku na balkonie, posadzić w skrzynce bratki.
              Tymczasem,

chociaż wierzby ubrały zielone woalki,




leciutkie i zwiewne,



forsycja zapaliła neonowe kwiatki,


rozjaśniając jeszcze szare otoczenie


błysnęły złotym oczkiem pierwsze stokrotki,




rozlało się wiośnie trochę różowej i 


fiołkowej farbki,


spore listki ubrały gałązki krzewów,


napęczniały pąki kasztanowców,


gołębie ruszyły w zaloty jeszcze bardziej ochoczo (ta pstrokata miała powodzenie)
to


czy nie było by to śliczniejsze w słońcu i na tle błękitnego nieba?
Nie zmarzła bym w ręce przy robieniu zdjęć, nie kapało by mi za kołnierz.
O ironio losu! 
Kończę to pisać, a za oknem błysnęło słońce!!
Nie wiem na jak długo, więc wpisu nie kasuję.

28 komentarzy:

  1. Ten Krakow jakis taki poludniowy jest, tyle juz slicznosci, a Warszawa jakas oporna...nie narzekaj, troche deszczu dobrze zrobi teraz dopiero bedzie wszystko pieknialo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to nie narzekam, tylko się wkurzyłam bo zmarzłam. A miałam ochotę na spacer.

      Usuń
  2. U mnie nie jest jeszcze tak zielono:(Rano na spacerniaku to zakładam takie"przechodzone"rękawiczki coby rączki nie marzły,ale to tylko przejściowo.W sumie jest słonecznie ale chłodnawo.Fijołków też jeszcze nie widziałam.Popatrzę jutro w takim jednym,tajnym miejscu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie swoje fiołkowe miejsce, może jutro tam pójdę. Te fiołki widziałam na osiedlu pierwszy raz.

      Usuń
  3. Ewciu w poniedziałek 20 stopni! U Ciebie bardziej zielono więc zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam już dzisiaj na Plantach żonkile.

      Usuń
  4. Zgodnie z przysłowiem jest ,w marcu było jak w garncu a kwiecień plecień się zaczyna. U nas to jeszcze mało wiosenne widoki,ale stokrotki i fiołki już wychodzą,w ogrodach ciemierniki cudne i inne wiosenne kwiatki,ale to trzeba wybrać ise w tereny działek i domów z ogrodami.Bo tak to jeszcze ponuro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam szczęście mieszkać na zielonym osiedlu. Dużo tu drzew i krzewów, są bzy, jaśminy i czeremcha. Nie mogę się doczekać.

      Usuń
  5. O! O wiele więcej u Ciebie kwiateczków niż u mnie. Cuda juz tam masz u siebie. Wiosna bardzo powoli wchodzi w nasza pogórzańską rzeczywistośc. A niebo takze i tutaj szarobure dzisiaj było. I zimno. Jednak prognozy są optymistyczne. I tego sie trzymajmy!
    Pozdrawiam Cię ciepło, Ewo!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie pozdrawiam. Zapowiadają ciepło na niedzielę. Zobaczymy.

      Usuń
  6. Marzec bardzo deszczowy był, ale kwiecień po południu przyniósł słoneczko, a wczoraj późnym wieczorem była prawdziwa burza.
    Fijołków jeszcze nie widziałam, ale jeszcze nie byłam w fiołkowych miejscach. Chociaż w ogrodzie botanicznym też fiołków nie widziałam, chyba się spóźniają w tym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tydzień temu nie było u mnie fiołków. Bardzo je lubię, szkoda, że nie chciały mi rosnąć w doniczce.

      Usuń
  7. U nas jeszcze szarawo dookoła, co jednak południe kraju, to południe. Zawsze cieplej.
    Forsycje też u nas kwitną, tylko, że te obok mojego bloku zostały za mocno na jesień przycięte i kicha .... brak mi słów na tego naszego "gospodarza" domu. Bardzo brzydkie wyrazy się mi cisną, jak go widzę, albo te biedne krzaki ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze tak ogolili w ubiegłym roku. Na szczęście odbiły, bo żal było patrzeć.

      Usuń
  8. U nas też wszystko wolniej się zbiera. Chociaż u mojej mamy w mieście zaciszniej, to i fiołki zaczynają kwitnąć. Forsycja ma już pączki. Czekam na kwiaty, dobra z nich herbatka.:) A pogoda była koszmarna: wiatr i zimna mżawka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbatka z kwiatków forsycji? Nie słyszałam o takiej. Dzisiaj dla odmiany zapowiada się słonecznie.

      Usuń
    2. Tutaj podpowiedź na wykorzystanie forsycji:
      http://www.herbiness.com/herbatka-dnia-w-chatce-czarow/
      Zrobiłam herbatkę, smakowała mi.:) U Inez są bardzo ciekawe i oryginalne przepisy, plus linki do innych stron osób, które potrafią wykorzystać zioła na wszelkie możliwe sposoby. Ostatnio słyszałam w Trójce wywiad z Łukaszem Łuczajem o piciu soku m.in. brzozowego. Ponieważ mam swoje brzozy, to im trochę tego soku uszczknę.:)

      Usuń
    3. Dziękuję, zajrzałam tam. O soku z brzozy czytałam i kiedyś sobie nawet kupiłam w sklepie.
      Naszej osiedlowej forsycji nie będę wykorzystywać, pyłu pewnie na niej mnóstwo. Nawet chyba mycie nie pomoże.

      Usuń
  9. u nas dzisiaj lodowaty wiatr nieźle wkurzał. ani śladu wiosny. a już się wydawało, że przyszła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj dla odmiany słońce piękne. Chłodno, zobaczymy co będzie dalej.

      Usuń
  10. "Już niedługo przybędzie strojny Maj,
    Rozsiądzie się nad strugą, umai kwieciem kraj."
    ...to słowa piosenki śpiewanej prawie sto lat temu przez naszą klasę...
    Dawniej zawsze było lepiej.z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do maja niedaleko, jeszcze miesiąc.
      Z naszego punktu widzenia pewnie było lepiej, w każdym razie młodziej.

      Usuń
  11. Mam nadzieję, że dziś już wiosenniej:) U nas pięknie świeci słońce i wybywamy z domu.
    Ślę ciepłe myśli w Twoją stronę:* Żeby za kołnierz Ci nie kapało i ręce nie marzły.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję, spełniło się życzenie. Od rana piękne słońce, ciepło, wysprzątałam balkon, bo siła wyższa zatrzymała mnie w domu, teraz już mogę wyjść...

    OdpowiedzUsuń
  13. Samych słonecznych dni życzę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Dzisiaj już był drugi.

      Usuń
  14. niewinny czarodziej na wsi7 kwietnia 2016 20:19

    Neonowe kwiatki :-)
    Ładnie ! :-)

    OdpowiedzUsuń