poniedziałek, 23 maja 2016

Spotkania ciąg dalszy.

Jedziemy do Lanckorony. Urocze, zabytkowe miasteczko, chętnie odwiedzane przez turystów. Musiałyśmy zaparkować w bocznej uliczce, ale się opłaciło. Spotkałyśmy pięknego władcę haremu.


Niestety mały rynek i okoliczne uliczki zapchane samochodami, trudno zrobić zdjęcia bez takich "ozdobników".

Tutaj królują anioły,


do wyboru i do koloru, co kto lubi.



Słynne podcienia i urocze domy,



każdy inny, w lewo, czy w prawo, a ja weszłabym za tą bramę.


Na jednym z dachów wypatrzyłam takiego stwora.


Boczna uliczka też malownicza,


akurat ruch się na chwilę zmniejszył.


Nie byłabym sobą, gdybym nie zajrzała na "zaplecze".


Odwiedziłyśmy sklepik przy muzeum, 






wypiłyśmy po soczku, zjadły na spółkę ciacho przy takim stoliczku i


powędrowały dalej.


Jeszcze jeden ładny dom,

.

rzeźba w ogródku,


a co było tutaj jeszcze opowiem i pokażę.


31 komentarzy:

  1. Do bardzo klimatycznego miejsca zrobiła wam wycieczkę Rabarbara!
    Wielka fanką Lanckorony jest Kasia Alzacka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam Kasi zdjęcia, bardzo piękne. Chętnie tam wróciłam, bo ostatnio byłam 10 lat temu.

      Usuń
    2. a Rabarbara i ja, zamiast leciec w boczne uliczki, polecialysmy na sok i ciacho, a Ewa takie piekne zdjecia porobila!
      Slicznie tam w tej Lanckoronie, oj slicznie....

      Usuń
  2. :)
    zachwyciły mnie te piękne, staruteńkie drzewa.
    a oprawione w ramki to są koronki? dobrze widzę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w ramkach to nie koronki tylko wycinanka z papieru. Nie mogę wyjść z zachwytu, że można takie coś zrobić.

      Usuń
    2. Mnie też ta wycinanka wpadła w oko.

      Usuń
  3. o tej miejscowości dowiedziałam się od Kasi Alzackiej, myślałam, że to u niej gdzieś we Francji ;)
    muszę to miejsce odwiedzić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Warto zobaczyć, tylko lepiej nie w niedzielę. Jesienią jest luźniej.

      Usuń
  4. Dobrze, że zatrzymujesz w kadrze odchodzący świat. Upływa szybko życie...z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morze Cię nostalgicznie nastroiło?

      Usuń
  5. Lanckorona to moje ulubione miasteczko w drodze do Zakopanego, juz dwa razy zboczylam z trasy by tam sie powloczyc i nacieszyc jego atmosfera..LAdne miejsce wybralyscie na dalsze pogaduszki...a do zamku doszlyscie? czekam na dalsza relacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zamku nie doszłyśmy, utknęłyśmy gdzie indziej. No i pod górkę było nam niesporo.

      Usuń
    2. No wiec gdyby zamek byl na plaskim to bysmy doturlaly sie, ale, jak mowi Ewa, niektorym niesporo pod gorke, mimo perspektywy iscia w dol potem....

      Usuń
  6. Urokliwe miasteczko, ostatni raz bylam tam na slubie kilka lat temu. Ten kogut super. Ale jak to zjadłyście 1 ciastko na trzy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno na trzy, takie jesteśmy wstrzemięźliwe. Smaczne było.

      Usuń
    2. Niebywale wstrzemięźliwe, jak zeżarłabym kilka, jakby były w moim guście. :)

      Usuń
  7. Coś mi się zdaje, że moja ewentualna podróż do Zakopanego potrwa tym razem najmniej 5 dni. Jest o co/kogo zahaczać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, jest, Kraków by się ucieszył, a Lanckoronę warto zobaczyć.

      Usuń
    2. nie zapomnij zahaczyc o Cute Henry!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    3. Opakowana, zacznę od miasta Łódź. Chociaż nie, zacznę od Kretowatej. Juz powinnam wystartować:)

      Usuń
    4. Im wcześniej tym lepiej. O więcej miejsc zahaczysz, albo w Krakowie dłużej zabawisz :-))) ♥

      Usuń
    5. Hana, od Kretowatej przez Rogata do Wro, potem Kraków, etc...Całkiem niezła trasa

      Usuń
    6. Uważam, że 5 dni to stanowczo za mało.

      Usuń
    7. Też uważam, że 5 dni to nie da raaady.... :))
      Barbara

      Usuń
  8. Mnie zawsze ta nazwa fascynowała.:) Piękne miejsce, miłe towarzystwo. To dobrze, że my chociaż sobie na zdjęcia popatrzymy.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie umiem robić tak pięknych jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lanckorona urzeka, jak dawniej. Pieknie sie Wam udało spotkanie i wycieczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ten jej genius loci sprawia, że mimo pewnych zmian, niestety takich jak to wszędzie "na lepsze", mimo że aut za dużo, że ludziów za dużo, czar pozostał :)).
      Barbara

      Usuń
    2. Dla mnie dodatkowy, bo z Wami.

      Usuń
  11. Ewo ! gdzie ciąg dalszy ciągu dalszego ? ;))
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest. Przed chwilą opublikowałam.

      Usuń